Energetyczne zasoby przyjaciół w Polsce

Bezpieczeństwo energetyczne to w ostatnich dniach bardzo ważny temat. Martwię się tym, owszem, ale jestem ludziocentryczna, dlatego postanowiłam spojrzeć na to zagadnienie z trochę innej strony.

Zastanawiałaś się kiedyś nad tym, czy jesteś narażona na utratę (pozytywnej) energii własnej? Złapałam się na tym pod koniec pechowego 2013 roku, kiedy chęć działania i optymizm zostały wyssane ze mnie przez złowrogie, niezidentyfikowane przeze mnie siły. Miałam wszystkiego tak dokumentnie dość, że pokusiłam się o zlokalizowanie ich. Część z nich tkwiła we mnie samej (sad but true), ale najwięcej znalazło się w moim bezpośrednim otoczeniu. "Od przyjaciół, Boże, strzeż, z wrogami sobie poradzę...". 

Nazywanie ludzi przyjaciółmi powinno być obwarowane jakąś klauzulą tajności i odbywać się tylko wewnątrz naszego umysłu, a nie na głos. Dlaczego? Żebyśmy nigdy nie wstydzili się własnych słów i niczego nie żałowali.

Jeśli pytanie "Czy on/ona ma na mnie dobry wpływ?" nie przyszło Ci ostatnio do głowy - zadaj je sobie dziś. Jeszcze bardziej przydatne może okazać się inne, zupełnie fundamentalne pytanie: Kiedy on/ona ostatnio sprawili, że się uśmiechnąłem?

Według mnie definicja przyjaciela nie brzmi wcale 'człowiek, który Cię rozumie', ale człowiek, z którym umiesz się smiać (bez powodu)...





0 komentarze :

Prześlij komentarz

 

O autorce (niewątpliwie jest kobietą...)

Nie jestem zła. Bywam wściekła. Najczęściej poirytowana. Ok, jestem złą. Złą kobietą konkretnie